Plecak

Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu nas rozdzielano. Co oznaczałoby, że dzisiejsze pożegnanie równa się pożegnaniu sprzed dziesięciu tysięcy lat i stanowi preludium przyszłego pożegnania.

(Nicholas Sparks – Pamiętnik)

Czasami… Czasami rozrywasz sobie serce na strzępy. Z premedytacją. Świadomie. Na chłodno. Uczucia zakute w kajdany zamykasz na najniższym pokładzie własnej duszy. Liczysz na to, że przykryte patyną nie wyjrzą na światło dzienne. Wierzysz w to. Wierzysz wbrew wszystkiemu, że tak można. I mocno zaciskasz usta i zamykasz powieki. Przestać czuć…

 Gdyby tak potrafić nie zwątpić,w szczerość, lojalność i moc. Gdyby tak móc wyprzedzić los i zobaczyć w którą stronę pójść aby dobrze wybrać. Uwierzyć w prawdziwość, w gesty i słowa.

Nieznośna lekkość bytu osadzona na ramieniu nie byłaby ciężarem tego procenta nieufności.

Tego jednego procenta, który zmieni perspektywę. Raz na zawsze. Na jedną „właściwą” bo wiesz, że inaczej już być nie może. Nie ma prawa.

 Wybieramy wciąż wg jakiegoś klucza. Kierujemy się jakimiś powodami. Schematy wyznaczają naszą drogę. Jak to jest wzbić się w ponad i dostrzec to co nieuchwytne, niezmienne, po prostu szczere? Czas mija nieubłaganie. Minuta za minutą mija bezpowrotnie. Przecieka przez palce wszystko to co zdawało być się najcenniejsze. Życie i miłość. Właściwie szansa. Szansa na spełnienie, na cud, na koniec świata jak u Hillarowej.

 Pakujesz plecak.Wrzucasz parę drobiazgów. Właściwie nieistotnych. Bez nich można żyć a na pewno udać się w podróż. Dorzucasz garść wspomnień. Nie zapominasz o sentymentach choć tak bardzo chcesz. Zakładasz na plecy kolejny raz. Nieistotne, że tym razem uwiera piekielnie. Udajesz ,że nie dostrzegasz. Nie planujesz dokąd pójść. Wiesz tylko,że byle dalej, byle szybciej. Tłumisz myśli kiełkujące, nie pozwalasz na wahanie. Wbrew sobie wyrzucasz serce przez otwarte okno. Nie ma. Dziura w Tobie zionie pustką. Szukasz argumentów. Jeden nie wystarcza. Zamykasz drzwi. Ostatnia gasi światło… Klucz wyrzucony daleko za siebie. To nie jest czas na miłość. Zwłaszcza na tę miłość.

Dzieliśmy ze sobą wiele pięknych chwil, a Ty uczyniłaś moje życie… uczyniłaś je prawdziwym życiem. Niczego nie żałuję. Ale jestem jedynie rozdziałem w Twoim życiu – będzie ich znacznie więcej. Zachowaj w pamięci nasze cudowne wspomnienia, ale proszę, nie bój się tworzyć nowych.

(Cecelia Ahern – PS Kocham Cię)